Mało znane, ale warte poznania programy
Rozdział ten ma za zadanie oględnie przedstawić programy, które "nadają smaczek" Linuksowi.
DCOP i messagebus
DCOP i messagebus - są to programy, które służą do tzw. komunikacji międzyprocesowej. Działają w środowiskach graficznych, z tym że messagebus docelowo ma się stać standardem, a DCOP to rozwiązanie z KDE.
Cóż to jest ta "komunikacja międzyprocesowa"? Najprościej mówiąc, pozwala ona twórcy programu x korzystać z funkcji programu y. Każdy program posiada wywołania, dzięki którym możemy używać jego funkcji i kontrolować okna.
Listę wywołań w KDE można zobaczyć za pomocą programu kdcop. Główne okno przedstawia listę uruchomionych programów wraz z ich możliwymi wywołaniami. Oprócz standardowych wywołań dla KDE i Qt takich jak choćby zamknięcie programu, każdy program posiada swoje specyficzne wywołania, którymi zwykle zajmuje się autor.
Dzięki takiemu podejściu autor programu k9copy mógł wykorzystać funkcje nagrywające programu K3b. Wpisz w pasek adresu Konquerora polecenie help:/k3b/dcop.html, aby przekonać się, jak prosto można sobie oskryptować środowisko do własnych potrzeb (strona dostępna także w Centrum dokumentacji KDE - tutaj). Przykład prostego skryptu z wykorzystaniem K3b:
Skrypt ten powoduje otworzenie programu K3b i (&) wywołuje z drzewa K3bInterface funkcję createDataCDProject. Efekt jest oczywisty - uruchomi się program K3b z projektem płyty CD z danymi.
Więcej ciekawych i przydatnych przykładów wykorzystania DCOP znajdziesz w Podręczniku użytkownika KDE opisanym powyżej.
Gconf-editor
Gconf-editor to tak naprawdę interfejs graficzny do plików konfiguracyjnych, znajdujących się w katalogu domowym użytkownika. Można je również edytować ręcznie po wejściu do katalogu ~/home/użytkownik/.gnome2/* i innych. Kropka przed gnome2 oznacza, że ten plik jest ukryty. Gconf-editor jest jednak o tyle dobrym rozwiązaniem, że gromadzi te wszystkie pliki w jednym miejscu i pozwala na zbiorcze wyszukiwanie w nich potrzebnych parametrów. Program ten pozwala na wykorzystanie ukrytych możliwości konfigurayjnych środowiska GNOME.
KDE su i GKSu
Demon - właściwie daemon, jest to program działający w tle, wykonujący jakieś czynności dla systemu. Jeśli ktoś jest zainteresowany etymologią słowa, zapraszam na Wikipedię. Słowa demon nie można tłumaczyć jako usługa, ponieważ usługa działa pod kontrolą innego serwera, takiego jak (x)inetd.Są to bardzo przydatne programy, ułatwiające automatyzację pracy. Wyobraź sobie, że napisałeś jakiś skrypt czy program wymagający do działania uprawnień administratora. W naszym przypadku będzie to banalny zestaw składający się z dwóch skryptów, które będą miały za zadanie kontrolę demona powernowd.
Demon powernowd ma za zadanie skalowanie prędkości procesora, czyli zmienianie jego częstotliwości taktowania zegara. Nowe procesory umożliwiają taką funkcjonalność, a demon powernowd umożliwia łatwą kontrolę tego procesu użytkownikowi.
Po co zmieniać częstotliwość taktowania zegara?Odpowiedź brzmi: ze względu na oszczędność prądu. Być może użytkownika nie-laptopa nie przekonuje taka argumentacja, ale jeśli przykładowo zamierzasz zostawić Twój nowy super hiper wypasiony komputer na noc tylko po to, żeby ściągnąć kilka większych plików, może jednak warto zaoszczędzić kilka groszy na procesorze? Szczególnie jeśli masz w domu więcej komputerów i działają one często 24/7.
Kontrola będzie polegała jedynie na włączaniu i wyłączaniu demona właśnie tymi dwoma skryptami:

Zawartość pierwszego z nich:
gksu "sh /etc/rc.d/rc.powernowd start"
Zawartość drugiego z nich:
kdesu "sh /etc/rc.d/rc.powernowd stop"
Jak widać w skrypcie włączającym powernowda zastosowałem program GKSu, który jak nazwa wskazuje, jest napisany w bibliotece GTK, więc przeznaczony jest głównie do użycia w GNOME. Skrypt wyłączający będzie uruchamiany z uprawnieniami administratora przez program KDE su. Po dwukrotnym kliknięciu w obie ikonki na pulpicie wygląda to tak (pliki muszą mieć rozszerzenie sh i prawa wykonywalności [chmod +x plik] ):
KDE su umie więcej
KDE su potrafi zapamiętać hasło roota, dzięki czemu nie trzeba go za każdym razem wpisywać. Potrafi również uruchomić program z innym priorytetem, a także zmienić domyślną ikonę z kluczami w oknie dialogowym ;). Po szczegóły odsyłam do dokumentacji.
Kwin
Kwin to menedżer okien dla środowiska KDE. Jest jednym z najbardziej zaawansowanych programów tego typu. Jeśli nie rozumiesz czym jest menedżer okien, wpisz do konsoli killall kwin. Oprócz tego, że zniknęły obramowania okien, bardzo utrundnione, jeśli nie niemożliwe, jest przełączanie się między nimi. Żeby to odkręcić wciśnij alt+F2, kliknij myszą w ramkę wpisywania polecenia i wpisz kwin.
Dlaczego piszę akurat o menedżerze okien? Bo Kwin ma dosyć potężne możliwości zarządzania oknami, zupełnie niespotykane gdzie indziej. Chcesz wystartować program bez obramowania? Nie ma problemu. Chcesz uruchomić starą okienkową grę w trybie pełnoekranowym? Też nie ma problemu. Jakiś program pojawia się ciągle nie w tym miejscu, gdzie go chcesz? Wymuś inne! Nie podoba Ci się domyślne obramowanie okna? To je zmień! A może chcesz się pozbyć przycisku zamykania okna? Kwin to potrafi.
Aktywacja to nie przywołanie
Po pierwsze jednak zmienimy standardowy sposób na przełączanie się myszą między oknami. Otwórz jakiś program i kliknij w jego ikonkę znajdującą się po lewej stronie na górym pasku obramowania. Ewentualnie możesz wcisnąć alt+F3. Kliknij w pozycję Konfiguracja zachowania okien. Otworzy się okno:

Wybieramy w nim ikonę jak na obrazku, czyli Aktywne okno. Politykę uaktywniania ustawiamy na Uaktywnianie za kursorem. Wbrew pozorom taka konfiguracja nie powoduje wywołania okna na wierzch po najechaniu na niego kursorem. Powoduje jedynie jego aktywację, a aktywacja to nie wywołanie. Co nam to daje? Wyobraź sobie, że masz obrazek i chcesz z niego przepisać tekst. Albo masz otwarty kurs osługi konsoli i chcesz wpisać jakiś skrypt patrząc jednocześnie na kurs. Przy domyślnym zachowaniu Kwin jest to bardzo utrudnione, ponieważ musiałbyś zasłonić oknem, do którego wpisujesz tekst, okno na które chcesz patrzeć. To ustawienie działa na odwrót. Mając ciągle na wierzchu okno z kursem, najeżdżasz kursorem na konsolę, która staje się aktywna i można w niej wpisywać polecenia, nawet jeśli prawie cały jej obszar jest zasłonięty innym oknem. Przeniesienie zasłoniętego okna na wierzch odbywa się tak jak zawsze, przez kliknięcie.
Wymuszanie innej pozycji okna
Załóżmy, że używasz kgeta do ściągania plików lub amaroka do odtwarzania muzyki. Do tego powiedzmy jeszcze, że ustawiłeś sobie chowanie dolnego panelu. Przy każdym uruchomieniu i wywołaniu z ikony tacki systemowej, kget/amarok będzie pojawiał się u dołu ekranu, co niekoniecznie może Cię satysfakcjonować, ponieważ operowanie przy dolnym brzegu ekranu powoduje wywoływanie panelu, który będzie zasłaniał niezwykle przydatny pasek stanu programu... co w tym wypadku zrobisz? Oczywiście przesuniesz okno programu wyżej. To jednak na niewiele się zda, ponieważ po jakimś czasie zacznie się ono znowu pojawiać w niechcianym miejscu. Nie wspominając o jego oknach dialogowych. Zamiast tego można wymusić jego pozycję pojawiania się na ekranie. Robi się to bardzo prosto: najpierw ustawiamy okno dokładnie w tym miejscu, gdzie chcemy go widzieć, a później


Możesz teraz przeciągnąć okno programu w dowolne miejsce, po dwukrotnym kliknięciu w jego ikonę na tacce systemowej, wróci ono grzecznie tam gdzie go chcesz widzieć.
Kpersonalizer
Kpersonalizerem nie zdziałasz więcej, niż za pomocą Centrum sterowania KDE.Kpersonalizer to program, który powinien zostać uruchomiony automatycznie przy pierwszym zalogowaniu do środowiska KDE. Pozwala on na szybkie dostosowanie najczęściej zmienianych parametrów pracy środowiska. Niestety, dystrybutorzy często proponują swoją konfigurację, odbierając Ci możliwość wstępnej konfiguracji.
Ktip
Ten program również powinien się uruchomić automatycznie przy pierwszym zalogowaniu, lecz podobnie jak w przypadku kpersonalizera, dystrybutorzy często go wyłączają. Funkcjonalność programu ogranicza się do wyświetlania różnych ciekawych porad i sztuczek.
Kruler
To jedno z moich ulubionych narzędzi. Niezastąpiony przyrząd webmastera: linijka

OptiPNG
Mało kto wie, że PNG jest formatem bezstratnym. Oznacza to, że można w nim przechowywać zdjęcia w najlepszej jakości. Dodatkowo obsługuje przezroczystość, więc nadaje się na strony internetowe i do składu tekstu. Idealnie zastępuje format TIFF, do tego jest na wolnej licencji. Jednak obrazki PNG tworzone przez programy graficzne zwykle są przesadnie duże ze względu na niewydajne algorytmy kompersji bezstratnej. Problem ten rozwiązuje program OptiPNG zastosowany na każdym pliku. Warto też wiedzieć, że po zmniejszeniu liczby kolorów do 256 grafiki komputerowe nadal wyglądają dobrze, a zajmują o wiele mniej miejsca. Wszystkie zrzuty ekranu na tej stronie zostały potraktowane poleceniem convert -quality 0 +dither -colors 256 plik_wejściowy.png plik_wyjściowy.png a następnie optipng -o7 plik.png. Dzięki temu i dzięki braku CMS-a zarządzającego cała moja strona zajmuje mniej niż 2MB. Więcej o optymalizacji PNG.
